Codzienny przegląd najciekawszych informacji z branży mediów internetowych i społecznościowych. Zapraszamy do lektury.

Fake news: Czy możemy z nimi walczyć?

wiadomosci.dziennik.pl, 3 maja 2019 r. Ludziom brakuje umiejętności krytycznej analizy wiadomości. Ten kłopot będzie narastał. Dlatego już dziś kształci się dzieci, jak się tego nauczyć. 3-letni Jakub Styczyński wdał się w bójkę z grupą policjantów i zbiegł. „Trwają poszukiwania”, głosił nagłówek artykułu, który otrzymałem w prywatnej wiadomości w serwisie LinkedIn. Materiał miał podpis i zdjęcie autora, był całkiem nieźle napisany, zawierał wypowiedź policjanta, a w treści wklejono post z Twittera jednej z komend policji. Pod spodem było już 31 komentarzy osób z własnym imieniem, nazwiskiem i zdjęciem profilowym. Przez moment zaniemówiłem, bo artykuł wyglądał zaskakująco realnie. Dopiero gdy kliknąłem na przycisk powrotu do strony głównej, dowiedziałem się, że to materiał z witryny pozwalającej na generowanie treści w celu wkręcania znajomych. Czyli żart. Ale przecież tworzenie standardowego fake newsa wygląda podobnie. Jego zadaniem też jest wkręcanie i dezinformacja. Tylko intencja jest mniej zabawna. Czytaj więcej…

 


Zwolnienie z pracy za hejt? Jak najbardziej możliwe, a może nawet wskazane

bezprawnik.pl, 5 maja 2019 r. Można się zasłaniać wolnością słowa, ale prawo jest nieugięte – hejt jest przestępstwem. I wyrażanie swojej opinii czy „niepoprawność polityczna” to kiepskie wymówki. Rzecz w tym, że takie zachowanie skutkuje nie tylko odpowiedzialnością karną. Hejt może skutkować utratą pracy. Mamy jako społeczeństwo problem z hejtem, a ilość kampanii przeciwko niemu tylko ten problem podkreśla. Pozorna anonimowość w internecie daje wrażenie bezkarności, potęgowane przez „wolność słowa”. Ta wolność słowa nie jest jednak nieograniczona, a za hejt można ponieść odpowiedzialność – zarówno prawną, jak i zawodową. Hejt na gruncie kodeksu karnego pojawia się w pięciu formach. Jedną z nich jest zniesławienie, którego formę ustala artykuł 212 § 1. W tym wypadku nie jest to więc tylko znieważenie osoby, ale też firmy czy instytucji. Drugą jest zniewaga (artykuł 216 § 2) – hejt stosunkowo często przybiera taką formę. Hejtem będzie też znieważenie RP (artykuł 133). Kolejną formą hejtu jest obraza uczuć religijnych – zdaje się jednak, że sądy dość ostrożnie rozpatrują takie zgłoszenia. Z obrazą uczuć religijnych może być powiązane znieważenie grupy wyznaniowej, rozpatrywane w ramach znieważania grupy ludności (artykuł 257). Czytaj więcej…

 


Hejt i mowa nienawiści największym wyzwaniem branży PR

wirtualnemedia.pl, 6 maja 2019 r. „Brutalizacja komunikacji postępuje – w mediach, polityce, serwisach społecznościowych. Nawet marki wiedzą, że używając karty hejtu, mogą ugrać coś dla siebie. To wielkie, może największe wyzwanie dla branży public relations” – uważa Adam Łaszyn, prezes Alert Media Communications. W swoim wystąpieniu podczas Kongresu Profesjonalistów Public Relations Adam Łaszyn wskazał, że hejt i mowa nienawiści to największe wyzwania, z jakimi zmierzyć się muszą eksperci zajmujący się public relations. Łaszyn rozróżnił te dwa pojęcia. Hejt zdefiniował jako atak pojedynczych jednostek (mogących działać w grupie) na konkretne osoby. Mowę nienawiści określił zaś jako zjawisko społeczne w relacjach publicznych, które uderza w całe grupy (np. mniejszości, przedstawiciele danego zawodu, płci itp.). Areną dla hejtu i mowy nienawiści są głównie internet, social media. Wskazując na przyczyny zjawiska, Łaszyn mówił o „postępującej brutalizacji środowiska komunikacyjnego, które tworzą m.in. polityka, internet, media i PR. Agresja i przemoc werbalna występuje coraz silniej we wszystkich obszarach, gdzie mówimy o PR, a więc nie tylko w polityce, ale i mediach społecznościowych instytucji państwowych, samorządów, trzeciego sektora, jak i biznesu”. Czytaj więcej…

 


Komentarz w sieci tylko z dowodem? Przyszłość anonimowości w internecie

komputerswiat.pl, 4 maja 2019 r. Walka z hejtem internetowym przybiera różne formy. Od obywatelskiego ostracyzmu poprzez próby rozwiązań systemowych. Te ostatnie są szczególnie ciekawe, a nierzadko nieco kuriozalne. Przyglądamy się więc przyszłości anonimowości w sieci. Na pierwszy ogień idzie Austria, której ostatnim, nieco dziwacznym pomysłem, jest kwestia podawania danych osobowych przed umieszczeniem komentarza w internecie. Austria zaproponowała nowe przepisy w tym zakresie. Według twórców tego projektu można powstrzymać hejt w sieci przez wprowadzenie obowiązku podania danych osobowych zanim w ogóle umieścimy komentarz w sieci. Użytkownicy serwisów mieliby podawać swoje imię i nazwisko oraz adres zamieszkania. Dopiero wtedy będą mogli opublikować jakikolwiek komentarz (nadal pod nickiem, niekoniecznie swoim imieniem i nazwiskiem). Taka zmiana miałaby dotyczyć wyłącznie serwisów, które mają przynajmniej 100 tys. użytkowników, generują roczny przychód min. 500 tys. euro lub dostają dotację od rządu na przynajmniej 50 tys. euro. Nietrudno się domyślić, że taki pomysł jest cokolwiek kuriozalny i to z kilku powodów. Pierwszym oczywiście jest RODO/GDPR, czyli kwestia zbierania, przetwarzania danych i operowania oraz administrowania nimi. Pozostaje także problem weryfikacji danych. Czy potrzebny będzie np. skan dowodu osobistego, paszportu albo innego dokumentu potwierdzającego tożsamość? Kto będzie zbierał i przetwarzał te dane? Serwisy (czyli korporacje) czy może rząd? Czy nie oddaliśmy aby już wystarczająco wiele? Czytaj więcej…

 


Coraz większe problemy z odróżnianiem informacji od fake newsa

tvp.info, 3 maja 2019 r. Mieszkańcy Kanady mają coraz większe problemy z odróżnieniem prawdziwych informacji od fałszywych – wynika z najnowszego badania dla Canadian Journalism Foundation (CJF), fundacji wspierającej dziennikarstwo w tym kraju. Kanadyjczycy są przy tym świadomi, że brak wiedzy uniemożliwia im odróżnianie dobrego dziennikarstwa od manipulacji. Zapytani, czy zgadzają się z opinią, że przeciętny Kanadyjczyk nie potrafi odróżnić rzetelnego dziennikarstwa od fałszu i pogłosek, 74 proc. zdecydowanie uznało, że to właściwy opis sytuacji – wykazało opublikowane w czwartek badanie Earnscliffe Strategy Group (ESG). Rok temu taką odpowiedź wybierało 63 proc. ankietowanych. 48 proc. Kanadyjczyków brakuje umiejętności rozróżniania między prawdziwą informacją a kłamstwem – wskazało kwietniowe badanie ESG. Wiele osób wykazuje się przy tym dużym samokrytycyzmem; 40 proc. przyznaje, że wątpi w swoją zdolność rozróżniania między informacją a fake newsem. Ponad połowa – 53 proc. – uczestniczących w badaniu informowała, że zdarzyło im się kliknąć w tytuł informacji w oczekiwaniu, że będzie to zrównoważone przedstawienie faktów, tymczasem artykuł posługiwał się zmanipulowaną informacją w celu przedstawienia jakiegoś programu politycznego. 46 proc. przyznało, że zajrzało do artykułu, którego nagłówek wyglądał jak informacja, jednak treść składała się z reklam lub płatnej zawartości. Czytaj więcej…

 


Zuckerberg mówi, że „przyszłość jest prywatna”

theverge.com, 30 kwietnia 2019 r. Dyrektor generalny Facebooka Mark Zuckerberg twierdzi, że jest zaangażowany w przekształcanie swojej firmy. Podczas konferencji programistów F8, dyrektor naczelny Facebooka powiedział, że prywatność będzie decydującym filarem rozrastającego się imperium jego sieci społecznościowej. Jego wstępne oświadczenia opierają się na ogromnej zmianie wizji dla firmy, którą po raz pierwszy nakreślił na początku zeszłego miesiąca, kiedy ogłosił, że Facebook przejdzie w kierunku „platformy komunikacyjnej ukierunkowanej na prywatność”. „Przyszłość jest prywatna” – powiedział Zuckerberg. Czytaj więcej…

 


Facebook przechodzi jeden z największych liftingów

businessinsider.com, 30 kwietnia 2019 r. Facebook ogłosił gruntowne przeprojektowanie swojej sieci społecznościowej, zastępując swój kultowy niebieski pasek menu białym i kładąc większy nacisk na grupy. Nowy wygląd został oficjalnie zaprezentowany podczas F8, corocznej konferencji programistów na Facebooku w San Jose w Kalifornii. Daje to portalowi społecznościowemu wygląd bardziej zbliżony do komunikatora. Czyste linie i obszerna biała przestrzeń nowego wyglądu platformy przypominają również aplikację do udostępniania zdjęć – Instagram. Istnieją również istotne zmiany strukturalne, które kładą większy nacisk na grupy tworzone przez użytkowników. Użytkownicy mogą wysyłać posty do grup bezpośrednio ze strony głównej, grupy są bardziej uwydatnione na lewym pasku bocznym, a do specjalistycznych typów grup dodawane są nowe narzędzia. Czytaj więcej…