Codzienny przegląd najciekawszych informacji z branży mediów internetowych i społecznościowych. Zapraszamy do lektury.

Walka z dezinformacją to „wyścig zbrojeń z wyrafinowanym i zdeterminowanym przeciwnikiem”

konkret24.tvn24.pl, 2 czerwca 2019 r. Prawie 200 stron i grup z potencjałem dotarcia do ponad ośmiu milionów polskich użytkowników Facebooka tworzyło trzy sieci dezinformujące internautów – wynika z ustaleń ruchu obywatelskiego Avaaz. Część z tych stron została usunięta przez Facebook, część działa nadal. Jedna z sieci związana była z bohaterem reportażu „Superwizjera” o TVN o polskiej „fabryce fake newsów”. Usunięte w połowie maja strony na polskim Facebooku posiadały łącznie 1,9 mln obserwujących. Były częścią trzech większych sieci udostępniających fałszywe i hejterskie materiały, m.in. na temat imigrantów, islamu, feministek, LGBT, a także treści antysemickie. Składały się w sumie ze 184 stron i 13 grup z potencjałem dotarcia nawet do ponad 8 mln użytkowników platformy społecznościowej. Ruch Facebooka jest następstwem śledztwa przeprowadzonego przez globalny ruch obywatelski Avaaz w ramach kampanii, która była wymierzona w falę dezinformacji w przeddzień wyborów do Parlamentu Europejskiego. Zarówno sieci, jak i poszczególne należące do nich strony, charakteryzował wysoki stopień nieprzejrzystości. Treści rozprzestrzeniały się tam w sposób wysoce skoordynowany. Tematyka publikowanych materiałów była bardzo do siebie podobna. Czytaj więcej…

 


Obowiązkowe narkotesty w polskich szkołach? Tysiące internautów opublikowało fałszywą informację

konkret24.tvn24.pl, 2 czerwca 2019 r. Na portalu znanym z rozpowszechniania fałszywych informacji pojawił się artykuł alarmujący, że od nowego roku szkolnego we wszystkich polskich szkołach pojawią się obowiązkowe narkotesty. W rzeczywistości bazuje on na tekście z 2006 roku, który został zmanipulowany tak, aby potwierdzić tezę z tytułu. Wskazany w tekście Urząd Marszałkowski poinformował nas, że cytowany pracownik nie pracuje tam… od ponad 11 lat. Na przykładzie tego artykułu widać dobrze, jak łatwo stworzyć fake newsa i z jaką siłą rozchodzi się on potem w serwisach społecznościowych. „Obowiązkowe narko-testy we wszystkich szkołach” – alarmował tytuł tekstu zamieszczonego na portalu Publiszer. „Taki pomysł mają w Urzędzie Marszałkowskim” – doprecyzowano w leadzie (choć bez nazwy województwa czy siedziby urzędu) i dodano: „w chętnych placówkach badania śliny i moczu mogą czekać uczniów już od początku nowego roku szkolnego”. Tekst uwiarygodniono wypowiedziami konkretnych osób, które zostały podpisane z imienia i nazwiska. Wymieniono także pełnione przez nich funkcje. Fałszywość sensacyjnych doniesień da się jednak udowodnić na kilka sposobów. Tekst został niemal w całości oparty na artykule portalu gazeta.pl z 2006 roku, który w dodatku nie informował o „obowiązkowych” narkotestach i nie przedstawiał ich jako „ogólnopolskiego” pomysłu. Manipulację widać także już w samym leadzie, w którym najpierw widnieje informacja o „obowiązkowych” testach, a następnie, że mogą one pojawić się „w chętnych placówkach”. Czytaj więcej…

 


W Polsce przybywa influencerów. Eksperci: Handel musi być szczególnie ostrożny, bo pułapek jest wiele

finanse.wp.pl, 1 czerwca 2019 r. Już od kilku lat rynek influencerów rozrasta się Polsce w dynamicznym tempie. To daje duże możliwości branży retailowej, ale pewność inwestycji zależy głównie od wyboru właściwej osoby i zasad prowadzenia współpracy. Kluczowa jest zdolność do kreowania określonych postaw zakupowych wśród odbiorców, a to nie jest łatwe. Bez umiejętności wpływania na tzw. followersów, zaciekawienia ich promowaną marką i wiarygodności takim działaniom bliżej jest do spammingu niż do marketingu. Nawet doświadczeni influencerzy prezentują czasem produkty, z którymi nie do końca się utożsamiają i nie wiedzą, jak je efektywnie przedstawiać. Zdarza się również, że firmy retailowe same wymuszają na nich działania niezgodne z codzienną obecnością w sieci. Takich błędów trzeba unikać, bo mają konsekwencje dla obu stron. Lista pułapek jest dość długa. Czytaj więcej…

 


Skazany za hejt w sieci

gorzowianin.com, 1 czerwca 2019 r. Gorzowianin, 32-letni Tomasz T. został skazany przez sąd w Białymstoku za internetowy hejt. Kara to pół roku więzienia w zawieszeniu na 2 lata oraz 5 tysięcy złotych grzywny. Chodzi oczywiście o wpis na portalu społecznościowym. Pod jednym z postów, 32-latek z Gorzowa napisał: „będzie kur… wisiał za podpier… własnego kraju już niedługo. Zobaczysz”. Wpis skierowany był do posła Nowoczesnej, Krzysztofa Truskolaskiego. Wprost informuje, że poseł złożył zawiadomienie na 10 osób, które w obraźliwych – według niego – słowach komentowały jego wystąpienie na zgromadzeniu parlamentarnym Rady Europy w Strasburgu, gdzie poruszane były kwestie dotyczące zagrożenia praworządności w Polsce. „Krytyka działalności osób publicznych ma pewne granice. Może być dobitna, ostra, ale tylko wtedy, kiedy jest rzeczowa, podjęta w celu ochrony społecznie uzasadnionego interesu. Prawo do krytyki nie może być niewykorzystywany w taki sposób, żeby naruszało dobre imię i cześć krytykowanego. Nie sposób mówić o ochronie prawa do krytyki, gdy proporcje nie zostały zachowane, a krytyka przybiera formę bezpodstawnej agresji, niszcząc standardy w debacie publicznej” – tak uzasadniała wyrok sędzia Alina Dryl z Białegostoku. Jak podaje Wprost, Tomasz T. pochodzi z Gorzowa. Obecnie mieszka i pracuje w Holandii. To właśnie miała być linia obrony oskarżonego. Jego prawnik przekonywał, że Tomasz T. tak naprawdę nie mógł zrobić krzywdy posłowi, ponieważ w chwili dokonywania wpisu w internecie znajdował się w znacznej odległości od posła. Czytaj więcej…

 


Byłem twórcą fake newsów z Macedonii

bbc.com, 29 maja 2019 r. W Macedonii Północnej istnieje niewielka sieć stron internetowych publikujących fałszywe i podżegające artykuły polityczne skierowane do czytelników amerykańskich. Simon Oxenham rozmawiał z kobietą, która tam pracowała. Jeśli zignoruje się treści, typowy dzień twórcy fałszywych wiadomości wygląda jak każda praca biurowa. Każdego ranka Tamara otwiera swojego laptopa i odbiera e-maila z linkiem do arkusza kalkulacyjnego. Ten dokument zawiera osiem wiadomości pochodzących z drugiej strony świata – z USA. Arkusz kalkulacyjny zawiera również osiem terminów. Zadaniem Tamary jest przekształcenie każdej z historii przed terminem. Czytaj więcej…

 


Facebook i Twitter przekształcają się w mainstreamowe platformy

theguardian.com, 2 czerwca 2019 r. W pierwszych trzech miesiącach 2019 r. Facebook usunął ze swoich serwerów około 2 mld fałszywych kont. Jest to z grubsza odpowiednik wszystkich legalnych kont, które firma ma na swojej platformie. Liczby są w pewnym sensie nieporównywalne: legalne konta w mediach społecznościowych należą (przynajmniej rzekomo) do prawdziwych ludzi. Fałszywe konta mogą być tworzone w tak dużych ilościach i tak szybko oraz usuwane tak błyskawicznie, ponieważ są one zarówno automatycznie generowane, jak i automatycznie usuwane. Innymi słowy, roboty spierają się między sobą, ale roboty Facebooka przeważają. Skontrastujmy skuteczność tego typu decyzji dotyczących treści z inną, w której roboty nie są tak wykwalifikowane: zróżnicowane decyzje polityczne i kulturowe, takie jak: czy powinniśmy usunąć wideo, które jest „nierealne”, albo czy neonaziści powinni mieć dostęp do reklamowania swoich poglądów? Oba przykłady są punktami zapalnymi w toczącej się bitwie wokół sposobu uregulowania debaty publicznej. Czytaj więcej…